LOGO
foto foto Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kupców i Drobnej Wytwórczości
ul. Bakalarska 11, 02-212 Warszawa
do korespondencji ul.Sękocińska 13 lok.4, 02-313 Warszawa
tel.: (22) 846 07 34, (22) 846 51 79 fax: (22) 868 05 41, e-mail: adres
foto foto
Działalność
wsk nasze cele
wsk aktualności
wsk naszym zdaniem
wsk fotogaleria
Stowarzyszenie
wsk władze
wsk statut, regulaminy
wsk kontakt
wsk jak wstąpić?
wsk nr konta
Warto zajrzeć
wsk media o kupcach
wsk ważne linki
MEDIA O KUPCACH
Szef MarcPolu Marek Mikuśkiewicz wodzi miejskich urzędników za nos 2006-07-14

Z Placu Defilad nie zniknie szybko prowizoryczna hala MarcPolu. Jej likwidacji ratusz domaga się w sądzie, ale część hali nadal może stać spokojnie

Mariusz Jałoszewski
Gazeta Stołeczna, 14. lipca 2006 r.

Blaszak MarcPolu pod Pałacem Kultury i Nauki stoi od początku lat 90. Wiadomo było, że to prowizorka, MarcPol umowy dzierżawy podpisywał bowiem tylko na kilka lat. O likwidacji blaszaka zdecydował prezydent stolicy Lech Kaczyński (PiS). Dwa lata temu wypowiedział firmie MarcPol joint venture umowę dzierżawy gruntu pod halą.

Mecenas się leczy

Od ponad roku po prowizorce nie powinno być śladu. Firma powiązana z jednym z najbogatszych Polaków Markiem Mikuśkiewiczem powinna rozebrać halę. Tak się nie stało. MarcPol nadal zarabia na prowadzonym w blaszaku supermarkecie i wynajmowaniu boksów drobnym kupcom.

Zarząd Terenów Publicznych, który zarządza gruntami na pl. Defilad, oddał sprawę do sądu. W złożonym rok temu pozwie domaga się zwrotu gruntu i rozbiórki. Do dzisiaj nie udało się jednak jeszcze zacząć procesu. Sąd wyznaczył już dwa terminy - w maju i lipcu - ale radca prawny MarcPolu nie pojawił się. Ze zwolnienia lekarskiego, które wystawił medyk z Łomianek (notabene w tym mieście mieszka Mikuśkiewicz), wynika, że od maja się leczy. Sąd uznał, że mecenas w ciągu dziesięciu dni musi dokładnie wytłumaczyć się z choroby. W przeciwnym razie o jego zachowaniu zawiadomi izbę radców prawnych. Następne podejście do procesu w sierpniu.

My, polska firma

Dlaczego MarcPol nie chce ustąpić z pl. Defilad? Firma ima się kilku argumentów. Tłumaczy, że dzierżawa nie została zerwana, bo m.in. wypowiedzenie z ratusza odebrała osoba do tego nieupoważniona. MarcPol bije też w tony narodowe. Mówi, że jest polską firmą, która daje pracę kilku tysiącom osób. Straszy też ratusz, że rozbiórka hali zagrozi pasażowi i 24 pawilonom, które są na sąsiedniej działce. Okazuje się bowiem, że kilka lat temu ówczesny szef Pałacu Kultury i Nauki Paweł Bujalski (dziś siedzi w areszcie z zarzutem przyjęcia w 1997r. 200 tys. zł łapówki za przetarg na komputeryzację urzędu) wydzierżawił MarcPolowi ok. 150 metrów gruntu pod rozbudowę hali po 28 zł za metr. To wąski pasek ziemi wzdłuż pasażu w zachodniej części obiektu. Firma miała tam postawić osiem pawilonów, ale zajęła prawie dwa razy więcej terenu i zbudowała 24. Co ciekawe, gdy Kaczyński rozwiązywał umowę z Mikuśkiewiczem na grunt, obecny szef PKiN Lech Isakiewicz zgodził się wcześniej, żeby dzierżawa owych 150 metrów była bezterminowa.

Czy teraz zablokuje to szanse ratusza na likwidację blaszaka? - Nic nie wiedziałem o tym, że sprawa jest w sądzie. Dowiaduję się o tym od pana. Nie znam pana Mikuśkiewicza - zapewnia Lech Isakiewicz. Zapowiada, że dziś wypowie umowę MarcPolowi. - Uzasadnienie będzie jedne. Miasto przygotowuje się do zagospodarowania pl. Defilad. Zależy nam na likwidacji tych bud - podkreśla Isakiewicz. Umowa wygaśnie w październiku. Jeśli MarcPol dobrowolnie nie odda gruntu, Isakiewicz obiecuje, że naliczy kary, a sprawę odda do komornika.

Trzeba porozmawiać

Ale to nie koniec sporów ratusza z firmami związanymi z Mikuśkiewiczem. MarcPol ma też długoletnią umowę na podziemny parking na pl. Defilad. Nad nim chciałby wybudować Teatr Muzyczny. Ponadto Mikuśkiewicz miał skupić roszczenia do gruntów przy PKiN, ale nie wiadomo czy mu się to udało. - Relacje między ratuszem a MarcPolem są szerokie. W przyszłości będziemy prowadzić z nimi rozmowy - mówi krótko koordynator miasta Michał Borowski.

wsk powrót...