LOGO
foto foto Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kupców i Drobnej Wytwórczości
ul. Bakalarska 11, 02-212 Warszawa
do korespondencji ul.Sękocińska 13 lok.4, 02-313 Warszawa
tel.: (22) 846 07 34, (22) 846 51 79 fax: (22) 868 05 41, e-mail: adres
foto foto
Działalność
wsk nasze cele
wsk aktualności
wsk naszym zdaniem
wsk fotogaleria
Stowarzyszenie
wsk władze
wsk statut, regulaminy
wsk kontakt
wsk jak wstąpić?
wsk nr konta
Warto zajrzeć
wsk media o kupcach
wsk ważne linki
MEDIA O KUPCACH
Kto w końcu powie "dość" kupcom z placu Defilad? 2006-08-25

Grupa handlarzy, która kilkanaście lat temu zagarnęła dla siebie pl. Defilad, do dziś dyktuje warunki władzom stolicy. To zjawisko trudne do wytłumaczenia. Handlarze do perfekcji opanowali kilka sposobów walki o przywileje. A teraz żądają kolejnych.

Małgorzata Zubik
Gazeta Wyborcza, 25. sierpnia 2006 r.

Właśnie nie spodobała im się podwyżka opłaty za dzierżawę gruntu pod Kupieckimi Domami Towarowymi. Co tym razem wymyślą, żeby się wybronić?

W 1989 r. skuteczna okazała się siła faktów dokonanych. Handlarze nielegalnie rozłożyli łóżka na pl. Defilad, nie płacąc za teren. Siłę pięści pokazali w 1995 r., gdy budowano stację metra Centrum - pobili się ze strażą miejską i robotnikami. Siłę gwizdów poznawali radni Śródmieścia, dawnej gminy Centrum, Rady Warszawy w kolejnych latach. Działały na lewicę i prawicę. Gdy tylko zbliżał się kolejny termin opuszczenia placu, kupcy z gwizdkami, transparentami i megafonami wędrowali pod ratusz albo na sesję. Tym sposobem w przeddzień "ostatecznego" terminu wyprowadzki w 1999 r. wymusili przedłużenie umowy o kolejne trzy miesiące i przetrwali letnie kupieckie żniwa. Wtedy objawiła się też siła ich nietuzinkowych pomysłów. Kupcy swoją halę chcieli wcisnąć na pl. Bankowy. Szczęśliwie dla placu i dla warszawiaków koncepcja padła.

Ostatni pomysł mógł się przebić chyba tylko siłą kupieckiego czaru. Nie było bowiem racjonalnego powodu, by ratusz fundował handlarzom kolejny przywilej. Bez przetargu dostali w 30-letnią dzierżawę supercenny grunt. Jeszcze lepszy do handlu niż ten na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, bo to miejsce tuż przy stacji metra Centrum.

Mimo takiego prezentu od miasta kupcom nie odpowiada 60-procentowa podwyżka, która już dotknęła innych dzierżawców z pl. Defilad i środka Śródmieścia.

Decyzja jest w rękach komisarza Kazimierza Marcinkiewicza. Pewnie trudno znieść gwizdy, krzyki i marsze, panie komisarzu, ale najwyższy czas, by powiedzieć kupcom "dość".

powrót...