LOGO
foto foto Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kupców i Drobnej Wytwórczości
ul. Bakalarska 11, 02-212 Warszawa
do korespondencji ul.Sękocińska 13 lok.4, 02-313 Warszawa
tel.: (22) 846 07 34, (22) 846 51 79 fax: (22) 868 05 41, e-mail: adres
foto foto
Działalność
wsk nasze cele
wsk aktualności
wsk naszym zdaniem
wsk fotogaleria
Stowarzyszenie
wsk władze
wsk statut, regulaminy
wsk kontakt
wsk jak wstąpić?
wsk nr konta
Warto zajrzeć
wsk media o kupcach
wsk ważne linki
MEDIA O KUPCACH
Zieleniaki zdecydują o handlu w niedziele 2006-09-04
Ankieterzy będą chodzić po osiedlowych sklepikach i pytać: Czy pan (pani) zatrudni kasjerkę z hipermarketu? Jeśli odpowiedź będzie twierdząca, resort pracy poprze zakaz

Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński
Gazeta Wyborcza, 4. września 2006 r.

Nietypowa akcja Ministerstwa Pracy ma się zacząć w "najbliższym czasie" i zakończyć pod koniec roku. Sieci hipermarketów straszą, że jeśli parlament wprowadzi zakaz handlu dla hiper- i supermarketów (a taki pomysł popiera LPR, część PiS i Samoobrony), wyleją na bruk 60 tys. osób. Ankieterzy chodziliby więc po osiedlowych sklepach, pytając właścicieli, czy w takim wypadku przyjmą zwolnione z marketów osoby. Oprócz sondażu urzędnicy mają też policzyć, ilu pracowników może stracić swoje zajęcie.

- Musimy zobaczyć, czy zakaz pracy w niedzielę będzie neutralny dla rynku pracy. Jeśli tak, rozważymy możliwość jego wprowadzenia - wyjaśnia minister pracy Anna Kalata.

Pomysł - delikatnie mówiąc - budzi emocje. - Równie dobrze można pytać właściciela huty, czy, jak zlikwidujemy mu konkurencję, to przyjmie zwolnionych stamtąd pracowników. Oczywiście, że powie "tak" - ironizuje Michał Boni, były minister pracy.

- Argumentacja ministerstwa postawiona jest na głowie - dodaje Maciej Grabowski z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Grabowski zastanawia się, dlaczego zwolniony sprzedawca z marketu ma dalej być sprzedawcą, tylko że w innym sklepie. - Przecież tak jak ślusarz może zostać malarzem, tak sprzedawca - portierem - tłumaczy ekspert.

A co na to wszystko handlowcy?

Jerzy Bartnik, właściciel kilku sklepów z kosmetykami i obuwiem i jednocześnie prezes Związku Rzemiosła Polskiego, zakaz handlu w niedzielę popiera, ale nie wierzy w to, że sklepikarze zatrudnią zwolnionych pracowników marketów.

- Drobny handel to inny handel. Tu trzeba z klientem porozmawiać, doradzić. Pracownik z hipermarketu nie jest do tego przeszkolony - opowiada Bartnik.

- Jeśli ministerstwo podejmie decyzję na podstawie rzeczowych ekspertyz, to jest to gra fair - twierdzi Andrzej Maria Faliński, sekretarz generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji zrzeszającej hiper- i supermarkety (z urzędu przeciwny zakazowi).

Tyle że według Falińskiego oprócz pracowników sklepów resort powinien do listy potencjalnych bezrobotnych doliczyć osoby zatrudnione w centrach handlowych czy niektórych dostawców (np. lodów), którym towar schodzi przede wszystkim w niedzielę w markecie.

Pomysł zakazu handlu w niedzielę zgłosiła w grudniu ubiegłego roku LPR. Zgodnie z nim szlaban na niedzielny handel nie dotyczyłby drobnych przedsiębiorców, którzy w swoich sklepach spożywczych zatrudniają nie więcej niż dziesięciu pracowników i mają obroty poniżej 2 mln euro rocznie.

Według prawników proponowane przepisy są jednak pełne dziur niczym dobry szwajcarski ser. Jeśli wejdą w życie, w niedziele i święta zamknięte byłyby nie tylko supermarkety, ale także telewizja, radio, giełdy samochodowe, kwiaciarnie, piekarnie, a nawet... zaoczne szkoły wyższe (uczy się w nich 900 tys. studentów). Poza tym projekt Ligi przewidujący uprzywilejowanie drobnych sklepikarzy jest niezgodny z konstytucją. Tego samego zdania jest NSZZ "Solidarność" (związek popiera całkowity zakaz handlu, nawet dla drobnych sklepikarzy). Aby być w zgodzie z konstytucją, parlament musiałby wprowadzić zakaz pracy w niedzielę dla wszystkich sklepów - zarówno małych, jak i dużych.

Mimo opinii prawników minister Kalata uważa, że zakaz nie złamie konkurencji na rynku. Powód? - Warunki pracy w hipermarketach są o wiele cięższe niż w niewielkich sklepach przy osiedlach - tłumaczy pani minister.

Michał Boni, były minister pracy: - Ministerstwu proponuję też sondaż - czy jeśli dostaniesz gratis cztery bulki, to nie pójdziesz w niedzielę do hipermarketu?

powrót...