LOGO
foto foto Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kupców i Drobnej Wytwórczości
ul. Bakalarska 11, 02-212 Warszawa
do korespondencji ul.Sękocińska 13 lok.4, 02-313 Warszawa
tel.: (22) 846 07 34, (22) 846 51 79 fax: (22) 868 05 41, e-mail: adres
foto foto
Działalność
wsk nasze cele
wsk aktualności
wsk naszym zdaniem
wsk fotogaleria
Stowarzyszenie
wsk władze
wsk statut, regulaminy
wsk kontakt
wsk jak wstąpić?
wsk nr konta
Warto zajrzeć
wsk media o kupcach
wsk ważne linki
MEDIA O KUPCACH
Niepewny Stadion Narodowy 2006-12-11

Budowlani już teraz muszą ruszyć do pracy, by mecze Euro 2012 zostały rozegrane w stolicy. Budowa miała rozpocząć się w 2007 roku. Teraz nie wiadomo, czy i kiedy inwestycja się zacznie. Nowe władze Warszawy czekają na decyzję ministra sportu

Radosław Górecki, Karol Kobos
Dziennik, 11. grudnia 2006 r.

Wszystko wskazuje na to, że budowa Stadionu Narodowego nie rozpocznie się w 2007 r. Centralny Ośrodek Sportu nie uzyskał jeszcze warunków zabudowy. Nie wiadomo też, w jaki sposób i czy w ogóle w inwestycję zaangażuje się miasto. Kupcy ze stadionu czekają na odpowiedź z Ministerstwa Sportu, czy po czerwcu 2007 r. będą mogli nadal handlować w tym miejscu.

Pod koniec października rząd zapowiedział, że budowa Stadionu Narodowego, który miałby zastąpić Stadion Dziesięciolecia, ruszy w pierwszej połowie przyszłego roku. - Zbudujemy stadion dla 70 tys. widzów, gdzie będzie można rozegrać mecz otwarcia, a nawet półfinał Euro 2012 - zapowiedział minister sportu Tomasz Lipiec. Oprócz stadionu na terenach działającego dziś Jarmarku Europa mają powstać inne obiekty - hale sportowe, pływalnia, sale konferencyjne oraz hotele.

Całość inwestycji ma pochłonąć astronomiczną kwotę 1,2 mld zł. Pieniądze na budowę mają pochodzić z dotacji unijnych oraz z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. Obiekt zgodnie z rządowymi zapowiedziami miałby powstać do 2010 r. Jego budowę miało wspierać miasto, o czym przekonywał były komisarz Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz, który rozmawiał już nawet z kupcami ze stadionu o przeniesieniu ich handlu w inną część miasta.

Firmie Damis, która dzierżawi tereny stadionu i prowadzi na nim Jarmark Europa, w czerwcu przyszłego roku kończy się umowa najmu. Teoretycznie po tej dacie kupcy powinni opuścić bazar. Jednak po tym, jak Kazimierz Marcinkiewicz przegrał walkę o fotel prezydenta Warszawy, rozmowy z kupcami stanęły w martwym punkcie. - Komisarz zaproponował, że miasto wskaże nam inne miejsce i pomoże w przeprowadzce. Dodał, że część kupców mogłaby prowadzić działalność na terenie ośrodka sportu, który powstałby przy stadionie - mówi "Dziennikowi" Bożenna Kolba, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kupców i Drobnej Wytwórczości. - Natomiast kandydatka PO Hanna Gronkiewicz-Waltz na przedwyborczym spotkaniu dała nam do zrozumienia, że w sprawie stadionu nie ma jeszcze żadnych decyzji - dodaje Kolba.

Teraz kupcy się niepokoją, bo na dniach powinni zacząć składać zamówienia na towary, którymi chcą handlować w przyszłym roku, ale nie wiedzą, czy mogą to zrobić. - Od dwóch tygodni radiowęzeł na stadionie podaje, że jest możliwość, że umowy będzie można przedłużać. Ale nie wiemy, czy to prawda - mówi Bożenna Kolba.

Odpowiedzialny za inwestycje nowy wiceprezydent Jacek Wojciechowicz nie komentuje sprawy stadionu, bo na razie zapoznaje się z dokumentami. Z kolei szef klubu PO w radzie miasta Paweł Czekalski twierdził początkowo, że miasto może całkowicie wycofać się z tego projektu. Teraz już nie jest taki stanowczy: - Rada nie powołała jeszcze komisji, a to tylko one mogą przedstawić stanowisko w sprawie ewentualnego współfinansowania Stadionu Narodowego tłumaczy. - Wcześniej Marcinkiewicz zapowiadał, że na jego budowę znajdą się środki w budżecie państwa. Przecież samorząd sam nie podejmie się takiej inwestycji, tym bardziej że na pieniądze czekają inne stadiony. I to nie tylko pierwszoligowej Legii czy Polonii, ale też Marymontu, Hutnika i innych klubów - stwierdza w rozmowie z "Dziennikiem".

Czasu na budowę jest coraz mniej, a tymczasem ubiegający się o tzw. warunki zabudowy i zagospodarowania terenu Centralny Ośrodek Sportu wciąż ich nie uzyskał. Urzędnicy w biurze naczelnego architekta miasta nie potrafili nam powiedzieć, kiedy to nastąpi. Na to, że Stadion Narodowy powstanie do 2010 r., są więc nikłe szanse. Specjaliści przypominają, że zanim zacznie się budowa nowego stadionu, trzeba jeszcze przeprowadzić międzynarodowy konkurs architektoniczny, który potrwa minimum rok. Potem architekci muszą mieć około dziewięciu miesięcy na opracowanie projektu, który wygrał konkurs i dopiero wtedy można rozpisać przetarg na wyłonienie firmy budowlanej.

Kupcy czekają na rozpoczęcie rozmów. Twierdzą, że Kazimierz Marcinkiewicz proponował im przeniesienie handlu na ul. Mińską. Teraz nie wiedzą, czy propozycja ta jest aktualna. - Dlatego sami wystąpiliśmy do Ministerstwa Sportu z pytaniem, czy po 30 czerwca będziemy mogli nadal handlować na stadionie. Odpowiedź ma być wkrótce - mówi Kolba.


3 PYTANIA DO Kamila Wnuka, rzecznika Sztabu Projektu EURO 2012

1. Czy ma pan informacje o budowie Stadionu Narodowego?
Stadion w stolicy jest głównie inwestycją Ministerstwa Sportu, bo teren Stadionu Dziesięciolecia należy do Skarbu Państwa. Wiem, że dodatkowe wsparcie deklarowało miasto. W najbliższych dniach w tej sprawie planujemy spotkanie z panią prezydent.

2. Specjaliści twierdzą, że może zabraknąć czasu na wybudowanie stadionu przed mistrzostwami Europy.
Jeśli szybko uda się załatwić wszystkie pozwolenia, to sama budowa stadionu zajmie około 2-3 lat i będzie gotowy na czas.

3. A jeśli nie uda się zdążyć na czas?
Z Polski zostało zgłoszonych sześć stadionów, a UEFA, oceniając naszą ofertę, potrzebuje cztery stadiony z Polski i cztery z Ukrainy. Ale nawet, gdyby się okazało, że coś jest nie tak, to i tak mamy wystarczającą liczbę obiektów, żeby te mistrzostwa zorganizować.

wsk powrót...