LOGO
foto foto Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kupców i Drobnej Wytwórczości
ul. Bakalarska 11, 02-212 Warszawa
do korespondencji ul.Sękocińska 13 lok.4, 02-313 Warszawa
tel.: (22) 846 07 34, (22) 846 51 79 fax: (22) 868 05 41, e-mail: adres
foto foto
Działalność
wsk nasze cele
wsk aktualności
wsk naszym zdaniem
wsk fotogaleria
Stowarzyszenie
wsk władze
wsk statut, regulaminy
wsk kontakt
wsk jak wstąpić?
wsk nr konta
Warto zajrzeć
wsk media o kupcach
wsk ważne linki
MEDIA O KUPCACH
Władze Warszawy nie będą likwidować ulicznego handlu 2007-03-08

Razem z wiosną na ulicach zaczęli pojawiać się handlarze. Asortyment z chodnika warszawiacy dobrze znają: sznurowadła, ciuchy, garnki i rzeczy używane. Ratusz zmienia politykę - zamiast zganiać stragany z ulic, będzie cywilizował handel

Małgorzata Zubik
Gazeta Wyborcza, 8. marca 2007 r.

- Przez handlarzy nie można wyjść swobodnie z domu - mówi pani Teresa z budynku na ul. Grójeckiej róg Banacha. - Zajmują chodniki, niszczą zieleń, śmiecą. Niedobrze mi się robi na ten widok.

Wczoraj budynek, w którym mieszka pani Teresa, był osaczony przez handlujących. Używane ubrania wisiały na podjeździe dla niepełnosprawnych prowadzącym do banku na parterze. Na chodniku przy przejściu dla pieszych stoiska z warzywami, obrusy, plastikowe kwiaty. Jest też towar rozkładany wprost na resztkach trawników i chodnikach. Podobnie jest po przeciwnej stronie ul. Grójeckiej.

W Urzędzie Dzielnicy Ochota dowiedzieliśmy się, że za teren odpowiada nie dzielnica, ale Zarząd Dróg Miejskich. Zastępca burmistrza Maurycy Seweryn obiecał wystąpić do straży miejskiej z prośbą o interwencję.

A co z handlem w innych miejscach? Warszawiacy dobrze pamiętają, jak z każdą kolejną wiosną główne ulice w centrum miasta, przystanki autobusowe i tramwajowe zamieniają się w dzikie bazary. Wystarcza trochę ciepła, by kramy wróciły. Wczoraj całkiem duży dziki bazar działał przy Rotundzie. Pojedyncze kramy spotkać można było m.in. na pl. Bankowym i przy Marszałkowskiej. Dwa lata temu ratusz ostro wziął się do usuwania nielegalnego handlu z ulic. Handlujący dostali ulotki z informacją, że stragany muszą zniknąć. Potem pojawiły się wspólne patrole straży miejskiej, przedstawicieli Zarządu Dróg Miejskich i Zarządu Terenów Publicznych. Kto nie usunął się z chodnika, musiał liczyć się z mandatem i sprawą w sądzie grodzkim. Bywało, że kramy najbardziej opornych handlarzy były wywożone przez służby miejskie do magazynów. Straż miejska wystawiła w zeszłym roku ponad 20 tys. mandatów i skierowała do sądu grodzkiego ponad 2,7 tys. wniosków. Skutki akcji były różne. Gdy ginął dziki bazar w jednym miejscu, pojawiał się w innym. Miasto na trwałe odzyskało jednak m.in. pl. Bankowy i okolice wejścia do stacji metra Świętokrzyska.

W tym roku nowe władze stolicy zapowiadają gruntowną zmianę taktyki. Koniec z akcjami usuwania kramów z chodników. Co w zamian? - Chcemy ucywilizować handel uliczny - wyjaśnia rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk. - Nie oznacza to zgody na handel łóżkowy.

Szczegółów rzecznik na razie nie zna. Nad zasadami organizacji handlu ulicznego pracuje wiceprezydent Andrzej Jakubiak. Nie wiadomo, kiedy będą gotowe.


wsk powrót...