LOGO
foto foto Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kupców i Drobnej Wytwórczości
ul. Bakalarska 11, 02-212 Warszawa
do korespondencji ul.Sękocińska 13 lok.4, 02-313 Warszawa
tel.: (22) 846 07 34, (22) 846 51 79 fax: (22) 868 05 41, e-mail: adres
foto foto
Działalność
wsk nasze cele
wsk aktualności
wsk naszym zdaniem
wsk fotogaleria
Stowarzyszenie
wsk władze
wsk statut, regulaminy
wsk kontakt
wsk jak wstąpić?
wsk nr konta
Warto zajrzeć
wsk media o kupcach
wsk ważne linki
MEDIA O KUPCACH
Kupcy przeniosą się ze stadionu na Targówek 2007-08-07

Zapadła decyzja w sprawie przeprowadzki handlujących na Jarmarku Europa. Kupcy przeniosą się na Targówek. Przystosowanie nowego miejsca do handlu potrwa od sześciu do dziewięciu miesięcy

Jakub Chełmiński
Dziennik, 07. sierpnia 2007 r.

Wbrew mieszkańcom i władzom samorządowym rząd chce przenieść kupców z Jarmarku Europa na działkę przy Lesie Bródnowskim. Mieszkańcy Targówka zapowiadają protesty.

Oprócz decyzji o unieważnieniu konkursu architektonicznego na budowę Stadionu Narodowego minister sportu Elżbieta Jakubiak ogłosiła także nowe miejsce przenosin kupców z Jarmarku Europa. Bazar ma powstać na działce przy ul. Radzymińskiej na Targówku, tuż przed wyjazdem z miasta w stronę Marek. Ciągle nie wiadomo jednak, kiedy to się stanie.

Na spotkaniu z dziennikarzami minister Jakubiak ogłosiła, że do 15 września handlarze mają zniknąć z korony Stadionu Dziesięciolecia i jednej alejki dojazdowej. Kupcy, którzy dziś zajmują te miejsca, przeniosą się na wolne stoiska w sąsiednich alejkach.

Z Pragi wyniosą się dopiero wtedy, gdy nowe miejsce będzie dostosowane do ich potrzeb. Tym miejscem ma być polana przy ul. Radzymińskiej. Decyzję o przeniesieniu terenu z gestii Agencji Nieruchomości Rolnych pod zarząd Centralnego Ośrodka Sportu podjął premier Jarosław Kaczyński. COS będzie dzierżawił teren kupcom ze stowarzyszenia Stadion, bo sprzedaż gruntu wymagałaby przetargu, a handlujący nie mieliby w nim szans z międzynarodowymi koncernami.

Nie wiadomo jednak, kiedy nastąpi wielka przeprowadzka. Zdaniem minister Jakubiak przystosowanie działki przy ul. Radzymińskiej może zająć od sześciu do dziewięciu miesięcy. Ten termin może się jednak okazać nierealny, choć minister zapewniała wczoraj dziennikarzy, że okolica ma gotowy miejscowy plan zagospodarowania. Jednak usługi i handel zajmują na nim 6 ha, a kupcy od początku powtarzali, że oczekują przynajmniej 13 ha. A procedury zmiany planu są bardzo czasochłonne. - To znowu wygląda na mamienie kupców obietnicami -ocenia Sławomir Antonik, wiceburmistrz Targówka. Kupcy z zarządu stowarzyszenia Stadion, którzy od kilku dni administrują Jarmarkiem, nie chcieli komentować sprawy. - Na razie mamy mnóstwo pracy z przejęciem bazaru po Damisie - mówi jeden z przedstawicieli stowarzyszenia, Bogdan Dzięcioł.

Wczorajszą decyzję komentuje za to Polski Klub Gospodarczy, czyli stowarzyszenie skupiające większość kupców ze Stadionu i forsujące przeprowadzkę na ul. Marywilską na Białołęce. - To smutna wiadomość - mówi Cezary Bunkiewicz z PKG, który ma żal, że nowa minister nie znalazła czasu, aby spotkać się z jego stowarzyszeniem. Skąd zatem decyzja o przekazaniu terenu stowarzyszeniu skupiającemu mniejszość? - Teren przy Marywilskiej nie należy do nas, lecz do miasta. A my musimy działać szybko - ucina minister Jakubiak. Tymczasem kupcy, którzy chcą się przenieść na ul. Marywilską, 20 sierpnia mają przedstawić koncepcję zagospodarowania terenu i zaraz potem podpisać z miastem list intencyjny. Lokalizację na Białołęce popieraj ą władze dzielnicy, w zamian miasto ma zainwestować w tamtejszą infrastrukturę drogową.

Tymczasem na Targówku przeciwko przeprowadzce bazaru protestują zarówno władze dzielnicy, jak i mieszkańcy. List w tej sprawie podpisało już 14 tysięcy osób. - Obawiamy się nasilonych protestów, także na ulicach - mówi wiceburmistrz Antonik. - Do tej pory mieszkańcy czekali na bieg wydarzeń. Teraz, gdy decyzja zapadła, mogą zacząć działać - dodaje.

Wczoraj po ogłoszeniu decyzji minister Jakubiak do urzędu przyszedł e-mail: - Jestem gotowa bronić naszego miejsca do życia, jak ekolodzy bronią Rospudy - napisała mieszkanka dzielnicy. Mieszkańcy obawiają się dewastacji Lasku Bródnowskiego, z którym ma graniczyć nowy bazar, oraz korków w i tak już zatkanej co rano dzielnicy.

wsk powrót...