LOGO
foto foto Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kupców i Drobnej Wytwórczości
ul. Bakalarska 11, 02-212 Warszawa
do korespondencji ul.Sękocińska 13 lok.4, 02-313 Warszawa
tel.: (22) 846 07 34, (22) 846 51 79 fax: (22) 868 05 41, e-mail: adres
foto foto
Działalność
wsk nasze cele
wsk aktualności
wsk naszym zdaniem
wsk fotogaleria
Stowarzyszenie
wsk władze
wsk statut, regulaminy
wsk kontakt
wsk jak wstąpić?
wsk nr konta
Warto zajrzeć
wsk media o kupcach
wsk ważne linki
MEDIA O KUPCACH
Wyborcza historia Stadionu i kupców 2007-10-10

Na Stadionie rozdają ulotki PiS, a PO broni Targówka przed wyimaginowanym "diabłem" targowym

Łukasz Krajewski
Gazeta Wyborcza, 10. października 2007 r.

Walka o głosy wyborców w Warszawie trwa na wszystkich możliwych frontach. Także wokół hal targowych przy ul. Radzymińskiej, na które mają się przenieść kupcy ze Stadionu Dziesięciolecia. Niepewną sytuację kupców wykorzystał PiS. - Mamy dużo do stracenia. Swoje jedyne źródło utrzymania - mówi Bogdan Owczarek z Stowarzyszenia Handlowców "Stadion". - A politycy związani z rządem dali nam nadzieję, że będziemy mogli kontynuować swój biznes w innym miejscu, w dużo lepszych warunkach. Pytamy: Będziecie głosować na PiS? Owczarek odpowiada bez zastanowienia: Pewnie, że będziemy. Przedsiębiorcy posuwają się dalej - angażują się aktywnie w walkę o głosy wyborcze, czy to poprzez rozdawanie ulotek, czy przekonywanie niezdecydowanych. Stadion to kilka tysięcy polskich firm. W każdej pracuje kilka osób, które mają rodziny i znajomych. PiS może więc liczyć na wiele głosów, bo broni małych przedsiębiorców.

Platforma nie ma co liczyć na kupieckie poparcie, więc zajęła miejsce w opozycji. Grzegorz Zawistowski, burmistrz Targówka z PO, i radny Zbigniew Poczesny, kandydujący do parlamentu, przekonują mieszkańców dzielnicy, że wraz z przenosinami kupców na Radzymińską przyjdą też patologie, będzie brud, korki i złodziejstwo. W kampanię sprzeciwu zaangażował się nawet ksiądz proboszcz tamtejszej parafii.

Jednak argumenty władz dzielnicy wydają się wątpliwe. Najbliższe zabudowania mieszkalne oddalone są od planowanych hal o kilka kilometrów, w dodatku oddzielone lasem i jednostką wojskową. Burmistrz i inni protestujący przeciw halom nie wierzą, że będą one schludne i czyste jak inne markety w okolicy. - Chcieliśmy tam piękną halę sportową wybudować - przekonuje burmistrz. Choć na budowę obiektu pieniędzy na razie nie ma.

Elżbieta Jakubiak, minister sportu, w ubiegłym tygodniu wspomniała o możliwości przekazania dzielnicy 10 hektarów obok hal targowych pod budowę centrum rekreacyjnego. Bez odzewu. Drugą ważną kwestią, o której burmistrz zapomina, to korzyści finansowe - z samych opłat targowych od kupców miesięcznie do kasy dzielnicy wpadałoby 750 tys. zł. Za to można wybudować spory kawałek nowej drogi.

Jednak ważniejsze na razie jest, na kogo głos odda ponad 100 tys. mieszkańców dzielnicy.

wsk powrót...